Jak trwoga to do….?

Jillian Michaels!

Czemu?

Siłownia jest fajna. Polubiłam na nią chodzić. Ma tylko jeden minus właściwie. Jest daleko.

30 minut w jedną stronę przy założeniu, że wychodzę z domu lub pracy, autobus podjeżdża mi idealnie w tym momencie kiedy ja znajduję się na przystanku. Radośnie wsiadam i po 20 minutach jazdy tuptam kolejne 10. I oto jestem. Jest siłownia. Tu się zaczynają schodki, ale nie ma co dramatyzować.  Jestem na miejscu po 18. Wysyp ludzi. Wszyscy przychodzą w tych godzinach. Nic to. Szatnia. Przebieranki. Rozgrzewka. Siłowy. Po siłowym czasem kardio. Zwykle już bez. I znów. Szatnia. Przebieranki. Mycie. Tuptanie 10 minut. Idealny scenariusz podjeżdżającego autobusu. Kolejne 20 minut i jestem w domu.

Czytaj dalej