O celach słów kilkanaście

Hej 🙂

Wczoraj się przywitałam, a dzisiaj przychodzę z czymś bardziej konkretnym. Z moimi celami. Nie chcę się zbyt długo rozpisywać, ale o celach, ich ustalaniu w świetle psychologicznym czytałam w nie jednej książce i nie jednym artykule. Ba! Ja nawet sobie cele w ten sposób wyznaczałam. Za każdym razem zakładając nowy zeszyt w którym wszystko miałam spisywać. I co? Ano nic. Spełzło na niczym. Stąd powiem Wam, że nieważne którą z technik wyznaczania celów wybierzemy. A może nawet nie wybierzemy żadnej świadomie. Wszystkie i wszystko będzie do niczego jeśli będzie brakowało jednego elementu. Jest nim:


D Z I A Ł A N I E ! ! !
 
 

Bez tego nic się nie zmieni. WSZYSTKO POZOSTANIE W SFERZE MARZEŃ! I o ile chcesz by Twoje marzenia i cele przykurzyły się w Twojej głowie to możesz nic nie robić. Ja tego nie odczuję, ale Ty tak. Twoi bliscy tak. Chłopak, narzeczony, mąż, rodzina . Dzieci. Jeśli natomiast chce się coś osiągnąć trzeba zacisnąć zęby, wyjść ze strefy komfortu, pomęczyć się, czasem wkurzać, rezygnować, upadać i następnie się podnieść. 

 

Czytaj dalej