O łapaniu 10 srok za ogon

baner

Jestem naiwna. Bardzo. Mam taką cechę czy może bardziej przeświadczenie, że mogę robić 10 rzeczy na raz i wszystkie dam radę w 100%, że „będzie Pani zadowolona”. Życie nieustannie udowadnia mi, że powinnam się popukać w czoło i wreszcie coś wybrać, z czegoś zrezygnować lub na chwilę odpuścić. Tym razem posłuchałam. Poziom frustracji, poczucia winy i stresu osiągnął zenit. Przyszedł czas wybrania priorytetów.

Praca na etacie, pisanie magisterki i obrona jej (tak nadal to nade mną wisi!), gotowanie, sprzątanie, wszystkie inne obowiązki domowe, zdrowe jedzenie, ćwiczenia i dbanie o zdrowie, prowadzenie dwóch blogów, rozwój osobisty i życie towarzyskie oraz prywatne, a do tego kilka innych współprac, owocnych propozycji – to moje sroki. Może jest ich nawet więcej niż 10? Nieważne. Kilka na chwilę obecną uśpiłam. Nie chcę ich zabijać. Wolę poczekać aż nadejdą dla nich lepsze czasy. Niestety sroka Lifestyle Dietetyczki czyli blog musiała zostać uśpiona. Jest mi przykro, szkoda mi, że tak jest, ale wiem, że tak należy postąpić. Zastanówcie się czy może któraś sroka w Waszym życiu też nie potrzebuje snu?

Co jest dobre w uśpieniu srok? To, że zostają inne, ale jest ich mniej i można się nimi lepiej opiekować. Poczuj się trochę jak rodzic. Sroki to Twoje dzieci. Jak masz 10 sztuk to trochę trudno poświęcić wystarczająco dużo uwagi każdej. Jak jest ich 5 to okazuje się to znacznie łatwiejsze. Ba, wykonalne!

Mam nadzieję, że jak już wybudzę Lifestyle Dietetyczki to ktoś będzie tu jeszcze zaglądał. Tymczasem optymistycznie kończąc…Kreatornia Zmian będzie działać, będzie się rozszerzać, będzie serwowała niespodzianki 🙂 Tam mnie  znajdziecie częściej niż tu. Zaglądajcie do nas często. Jeśli chcecie śledzić co u mnie to po prostu obserwujcie fejsbuka i mój instagram. Ahoj!

http://www.kreatorniazmian.pl