Zrobić jak mawiał Einstein

Einstein kiedyś powiedział, że głupotą jest robić coś ciągle tak samo i oczekiwać odmiennych rezultatów. Także idąc tym tropem zamiast dawać sobie niezliczoną ilość dni na schudnięcie, jak czyniłam do tej pory, postanowiłam ustanowić deadline. Do tej pory byłam dla siebie za łaskawa, za łagodna. Ustanowienie konkretnej daty na chwilę obecną daje mi kopa. I tak do końca czerwca 2014 roku chcę schudnąć 15 kg. Taki cel wyznaczyłam. Zuchwały jak dla mnie, bo nie od dzisiaj wiadomo, że moje policystyczne jajniki niczego nie ułatwiają, aleeee…? O zuchwałość chodzi. O mierzenie wysoko, a nie tylko nieco powyżej maksymalnie wyciągniętej ręki.

Witaj przygoda zatem! 🙂 Tym samym informuję, że na blogu będzie więcej osobistych wpisów z moich poczynań, zdjęć jedzenia, przepisów, refleksji. Chcę to upamiętnić. A co!