Ta zima

Niech trwa. Niech trwa ta zima.

Bo lubimy.

Bo tak pięknie jest. Biało. Lśniąco. Połyskująco.

Bo na śnieżny spacer można iść i kulig zrobić.

Niech Ona trwa, niech przyjeżdżają turyści na narty, na snowboard.

Bez zimy martwy sezon. Za co ja wyżywię rodzinę?

Niech ona trwa. Wymrozi część komarów i kleszczy.

Niech trwa, bo od tego zima przecież jest.

Uśmiech dzieciakom ofiaruje i sanki też.

 

I niech się wreszcie kończy, bo opału nie starczy by odgrzać mieszkanie.

Niech się kończy, bo na wózku inwalidzkim jest utrudnione przemieszczanie.

I samochód ogrzać trzeba. A buty niewystarczająco są ciepłe.

Niech szybko zmyka, bo przemiękają.

Niech zmyka, bo ta kurtka nie otula.

A te kule na śniegu się ślizgają. Że też ta noga teraz musiała się złamać!

 

I śniegu i mróz i wiatr w oczy wieje. I śnieg i mróz i wiatr rozwesela.

Policzki zaczerwienia.

Ona- Zima. Dla każdego coś niosąca.

Dla każdego coś (nie)koniecznie dobrego.

Advertisements

One thought on “Ta zima

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s