Eksperyment: Człowieku przestań narzekać

źródło
Narzekanie to element naszej polskiej tożsamości. Polacy narzekają dużo i często. I do tego na wszystko. Na pogodę, na ciśnienie (sick! nigdy nie słyszałam u żadnego człowieka innej narodowości komentarza odnośnie nieodpowiedniego ciśnienia), na politykę, służbę zdrowia, zarobki, policję, system oświaty, pracę, rodzinę, czas wolny, znajomych, jedzenie, wodę, drogi, opłaty, ceny produktów, religię i każdy inny aspekt życia. Wszystko jest nie tak. Ze wszystkiego jesteśmy niezadowoleni. Powinno być inaczej, a jak już jest inaczej to i tak okazuje się, że to jest powód do…oczywiście NARZEKANIA. 

Myślałam, że nie należę do osób, które narzekają dużo. Raczej według jakiejś tam mojej wymyślonej w głowie skali narzekałam w granicach rozsądku. Dzisiaj uważam, że narzekam zbyt dużo. Nie wiem czy wypłynęło to ze mnie tutaj w Norwegii, w tak mało sprzyjających i raczej trudnych warunkach gdzie narzekanie można usprawiedliwić. Czy może moja skala dotycząca narzekania i jego oceny się zmieniła, ale fakt jest taki, że zaczęło mi to przeszkadzać i chcę się tego paskudztwa z siebie pozbyć. Nikt nie musi słuchać, że mi trudno, że kwiatów na taśmie jest za dużo, że sobie nie radzę wtedy z nimi, że mnie coś boli, gdzieś mi strzyka, że źle się czuje, jest mi zimno i w ogóle jestem przed okresem.

KONIEC Z NARZEKANIEM!!! Jeśli dostrzegacie u siebie też taką tendencję to zachęcam do spróbowania eksperymentu np przez tydzień nazywając go „Tydzień bez narzekania”. Za każdym razem gdy będziecie mieli ochotę skarżyć się, że znów jest nie tak, że Wam się nie chcę i jest źle, UGRYŹCIE SIĘ W JĘZYK. Przemilczcie. I zacznijcie zwracać uwagę na Wasze otoczenie. Czy ono narzeka? Kiedy, na co, dlaczego? Może pomoże Wam to zaobserwować czy narzekanie macie we krwi czy może tylko wtedy to robicie gdy jesteście otoczeni osobami narzekającymi? Spróbujcie. Zapiszcie efekty i spostrzeżenia. Jeśli zauważycie pozytywne zmiany kontynuujcie eksperyment, aż pozbędziecie się tego nawyku. Ja już zaczęłam. 🙂 

A na koniec zadajmy sobie pytanie. Czemu warto przestać narzekać?

  • Zazwyczaj na rzeczy, sytuacje i wydarzeniami na które narzekamy NIE MAMY ABSOLUTNIE ŻADNEGO WPŁYWU. Skoro więc nie mamy wpływu po co się tym przejmować i komentować?
  • Narzekanie odbiera pozytywną energię do życia. Nie tylko nam, ale również ludziom z naszego otoczenia. Złapaliście się na tym, że unikacie lub nie pałacie zbytnią sympatią do osób, które narzekają na wszystko? Ja permanentnie. Unikam takich ludzi, bo przez nich człowiek tracę entuzjazm i chęci do działania.
  • Co zmieni narzekanie w sytuacji w której to robimy? Czy obiad się sam ugotuje, a dom sam posprząta? Czy nasze ciało się zmieni od gadania i narzekania, że go nie lubimy? Czy nasz stan zdrowia się poprawi od mówienia o tym i narzekania na ból fizyczny, który nam dokucza? NIE! WIĘC ZAMIAST NARZEKAĆ I CIĄGLE TO ROZTRZĄSAĆ WEŹ SIĘ DO PRACY. Słowa nie przyniosą żadnych rezultatów. Rezultaty przynoszą DZIAŁANIA, AKCJA, KAŻDY NAJMNIEJSZY KROK KU ZMIANIE. 

Chciałam Wam napisać w ostatnim czasie jak bardzo bolą mnie plecy, a ból promieniuje do klatki piersiowej powodując momentami problemy z oddychaniem. Nie napisałam. Piszę to dziś i piszę po raz ostatni. Bo zamiast narzekać wzięłam się do działania by ten stan rzeczy uległ zmianie. Na to mam wpływ. A na to co nie mam? Po prostu odpuszczam, nie myślę i nie komentuję.

To wszystko wymaga pracy moi Drodzy, ale ona jest warta świeczki. Pamiętajcie, że rozwój osobisty to nie tylko nauka języków, oglądanie filmów, czytanie książek, praca nam własnym ciałem czy zmiana nawyków żywieniowych. Rozwój osobisty to praca nad własnym charakterem. Życzę Wam powodzenia 🙂 I bardzo mocno trzymam kciuki za wszystkich, którzy mają ochotę razem ze mną rozpocząć proces „odnarzekania” naszego życia 🙂
Reklamy

6 thoughts on “Eksperyment: Człowieku przestań narzekać

  1. Tak na prawdę nikt nie lubi słuchać czyjegoś narzekania a mimo to ludzie to ciągle dalej robią, no i oczywiście tak na prawdę to nikogo nie obchodzi : P Świetny pomysł z tym tygodniem bez narzekania, niektórym by się taki przydał : D

  2. Ja starama się nie narzekać bo i po co? Jeśli coś nie zależy odemnie to nie warto, a jeśli coś jest w moje "mocy" to działam :)Kiedyś było uwielbiałam narzekać na wszystko ale całe szczęście zmieniłąm swoje podejście do świata 🙂

  3. czestonarzekanie wchodzi w taki glupi nawyk-i niepostrzezenie niszczy psychike,checi,zapal,tak jak piszesz,zabiera energie-ja chce byc swiadoma i wchodze w to,bo chcociaz jestem optymistka to zdarza mi sie marudzic za duzo 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s