Tydzień z życia w Norwegii: poniedziałek

Postanowiłam, że pokażę Wam jak mi się tu żyje i na czym leci czas. Sama też chce dokładnie dzięki temu przeanalizować co konkretnie robię i na czym ewentualnie cenne minuty mi uciekają. A każda minuta zdaje się być na wagę złota. Pisałam, że muszę się przeorganizować tutaj i zacząć coś konkretnego dla siebie robić, bo czuję się odmóżdżona, zaniedbana i w ogóle brak słów. Nie zaniedbuję jedynie zdrowego odżywiania. Nie jestem w stanie z tego zrezygnować. Choć w ostatnich kilku dniach zjadłam za dużo słodkości. Za dużo w moim mniemaniu, bo żeby to były ilości astronomiczne to powiedzieć zdecydowanie nie mogę (ale 2 kawałki bloku, kilka cukierków typu wertersy czy kilka kostek czekolady to jednak sporo).

Zaczynamy! 

Poniedziałek

Wstałam o 12.39. Za późno, bo przecież o 13 jechaliśmy do sklepu na zakupy. Szybko się ubrałam. Wyszłam z domu bez śniadania. Pojechałam na zakupy z kilkoma osobami i wróciłam kilka minut po 14. Wzięłam prysznic, a potem zjadłam „śniadanie”. Wysuszyłam włosy. Odpowiedziałam na maila. Sprawdziłam kilka dosłanych raportów na konkurs „Aktywnie po zdrowie”. Zaczęłam czytać Wasze blogi. Zrobiła się godzina prawie 17 i trzeba było zrobić obiad, zjeść, wyszykować się do pracy i pójść na 18.00. Pracę skończyłam o 4.35. Miałam najcięższy zdecydowanie dzień odkąd tu przyjechałam. Wróciłam głodna i tak bardzo wykończona, że chyba nie zasnęłabym bez zjedzenia czegokolwiek. Zjadłam więc. Chwilę posiedziałam znów czytałam blogi. Poszłam spać po 6. I tak skończył się poniedziałek, a zaczął wtorek o którym jutro. 

Podsumowując: nie znalazłam ani chwili na znalezienie ćwiczeń dla siebie, na przemyślenie postanowień noworocznych, spisanie jakichkolwiek planów na najbliższe chociażby 3 miesiące. Wpisów na blogach nadal jest ponad 250 😦 Wiele z nich omijam. Nie jestem w stanie czytać tak dużo z braku czasu. 
Reklamy

2 thoughts on “Tydzień z życia w Norwegii: poniedziałek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s