Na pełnych obrotach

Ciutek śniegu

Krótko i zwięźle. Nie ma czasu. Pracuję po 10 czy 12 godzin. Śpię czasem 3 i życie toczy się dalej. Plecy nie bolały dopóki moja fucha to było wyrywanie tulipanów. Od wczoraj jestem na układaniu ich w bukiety. Tam plecy wysiadają, ale o dziwo dzisiaj nie bolą. Zobaczymy jak będę czuła się jutro po całej zmianie na układaniu. 

Wczoraj się przeprowadzałyśmy z E do Fall gdzie są szklarnie. Plus jest taki, że do pracy mamy blisko, bo jest przy domu no i mamy internet. Oprócz tego mamy obok siebie ludziki znajome z którymi np. wczoraj po pracy (skończyliśmy o 2.15) gadałyśmy do 8 rano 😉 Wstałam o 11.30. O dziwo chodzę i mam się dobrze. 🙂

Jakby tego było mało to w tym roku po raz kolejny (drugi już) jestem sędzią w konkursie dla klas podstawowych 1-3 „Zdrowo jem, więcej wiem”. Sprawdzam raporty z zajęć przeprowadzonych z dziećmi napisanych przez nauczycieli. Mam określony czas na sprawdzanie więc nie robię nic oprócz patrzenia na tulipany i jak znajdzie się czas oceniania wspomnianych raportów. 

Uciekam, bo za godzinę idę w tulipany 😛 Wrzucam Wam też post napisany wcześniej, jeszcze w Warszawie. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s