Jak przychodzi pakowanie to chciałabym być…

Facetem. Po prostu.

Jutro o tej porze będę w drodze na lotnisko. W tej chwili kombinuję jak mogę, żeby się spakować. Nie idzie. Dzisiaj jeszcze kilka rzeczy do załatwienia jest na mieście. Jedno pożegnalne spotkanie i powiem „do widzenia Polsko”. 


Także pakuję się. I wygląda to marnie. Generalnie mogłabym załamać ręce i się wkurzać, bo mi się nawet chce zdenerwować. Ale nie mogę. Słucham sobie reggae i się nie da 😉 

Mam 2 bagaże po 20 kg i podręczny 10 kg. Dużo? Wcale, a wcale.

Podręczny: zapakuję aparat, rozklekotany komputer i te klamoty, które są z nim związane: klawiatura, myszka, ładowarka. Do tego właduję kilka książek i koniec. Nic więcej się nie zmieści. Musiałam i tak z kilku zrezygnować. (P.S. Klawiaturę muszę zabrać bo ta w kompie jest zepsuta).
1 bagaż: jedzenie tylko i wyłącznie. Już jest zapakowany. Na załączonych zdjęciach nasze zakupsy z E. W sumie ponad 40 kg.
2 bagaż tak zwany PAN WIELCE PROBLEMATYCZNY: muszę spakować ubrania robocze, jakieś na Wigilię, niedzielę i Nowy Rok, matę, buty do ćwiczeń, klapki, kapcie, WSZYSTKIE kosmetyki, leki, jakieś artykuły czysto higieniczne (podpaski sraski i waciki itp) bieliznę, ręczniki, blender itd. Mówię Wam to jest zadanie co najmniej trudne. Nie mogę tego ugryźć. Wywaliłam już tyle rzeczy, że nie mam pomysłu co więcej mogłabym wyrzucić. Dzisiaj cieszę się, że ostatnio z E. kupiłyśmy po dwa ręczniki z mikrofibry. Są malutkie i leciutkie. Gdybym miała zabierać normalne to chyba bym teraz płakała.
Damska torebka: wierzę, że linie Norwegian nie mają jakiś dziwnych obostrzeń i można ją posiadać.  Zakapuję w nią jakieś 5 kg. Pewnie książki i wtedy coś innego pójdzie do podręcznego:) Taki myk zrobiłam jak wracałam z Turcji z Erasmusa. W torebce miałam 8 kg :))) Przykrywałam ją kurtką co by nikt nie zobaczył, że jest tak bardzo wypakowana 🙂 Ta torebka to jakieś zbawienie więc w sumie może nie jest aż tak źle być kobietą jak przychodzi pakowanie?:)

Reklamy

7 thoughts on “Jak przychodzi pakowanie to chciałabym być…

  1. strasznie dużo! Ja też nie znoszę się pakować, bo gdy przychodzi co do czego nie umiem zrezygnować z rzeczy ważnej czy wazniejszej. Haha przypomniało mi się własnie, jak wracając z wakacji w tym roku miałam na sobie leginsy, krótkie spodenki, sukienkę która je zakrywała i bluzkę, bo nie mogłam się zmieścić:D a wracałam z Hiszpanii, gdzie upał +40, ludzie patrzyli jak na debila 🙂 no nic, spokojnego lotu życzę i do usłyszenia z Norwegii! :*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s