O wyjeździe do Norwegii

źródło
W tym poście chwaliłam się Wam, że udało się mi załatwić wyjazd do Norwegii. Dzisiaj kilka słów o nim.

O co chodzi z tym wyjazdem? 
Wyjazd jest na 4 miesiące i roboczo nazywany jest praktykami. W praktyce jednak jest to pełnowymiarowa praca. Wszystko jest legalne, wymagało trochę formalności gdyż całość jest organizowana przez pracodawcę w Norwegii i mają uczelnię, a ściślej biuro współpracy międzynarodowej. Potrzebowałam zaświadczenia od lekarza medycyny pracy, opinii językoznawcy odnośnie znajomości języka angielskiego, trzeba było wypełnić inne papierki i co najgorsze mieć zgodę dziekana na wyjazd (to było najtrudniejsze i kosztowało mnóstwo stresów). Aaaaa no i status studenta również w trakcie praktyk mieć należy. Praktyki są w ogrodnictwie. Będę sadziła bodajże tulipany i robiła inne rzeczy z tym związane. 🙂 Wyjazd jest tylko na 4 miesiące, bo taki jest okres praktyk i przedłużyć go z tego co wiem nie można.
Czemu się na niego zdecydowałam? 
Ano dlatego, że zarobię kasę taką jakiej na pewno nie zarobiłabym w Polsce. Odłożę sporo na podróż do Azji i wykorzystam ten moment w moim życiu, kiedy nie mam większych zobowiązań: ani stałej pracy, ani rodziny, ani rozpoczętej kariery zawodowej, ani też w tej chwili partnera. Kilkumiesięczna podróż jest moim marzeniem. Chcę doprowadzić siebie do ekstremum. Odnaleźć jakąś brakującą część, bardziej zrozumieć. Wrócić z inną, szerszą perspektywą, nie żałując, że nie wykorzystałam danego mi czasu. Zapachy, smaki, widoki inności, tak oszołamiającej inności mnie pociągają, zachwycają, zadziwiają i pewnie wiele z tego nigdy mój zachodni umysł nie ogarnie, ale nie przeszkadza mi to.

Wyjazd jest dla mnie typowo zarobkowym. Nie ma tu większej filozofii. Dlatego założyłam, że będę maksymalnie dużo oszczędzać. W tej chwili mam wykupiony dodatkowy bagaż o wadze 20 kg, w który wpakuję jedynie jedzenie. Nie chcę przepłacać za to w Norwegii. Przyjaciele są też gotowi na dosyłanie żywności kurierem. Nie mam zamiaru zwiedzać Norwegii oprócz okolic miejsca pracy. Wszystko podporządkowane jest podróży do Azji. Oprócz tego wszystkie kosmetyki, leki i inne drobiazgi zabiorę z Polski. Mój plan ćwiczeń również został temu podporządkowany. Zabiorę tylko matę i ekspander. Ciężarki będę musiała zrobić na miejscu zapewne z butelek i piachu. 

4 miesiące harówki i 4 miesiące planowania

Zdaję sobie sprawę z harówki jaka mnie czeka na miejscu. Drżę o ból pleców i ogólnie całego ciała. Drżę z powodu tego, że mogę marznąć w szklarni. Mam mnóstwo obaw, ale pakuję się w to świadomie. Na chwilę obecną oprócz eksploatacji fizycznej w pracy zaplanowałam przeczytanie kilku książek, prowadzenie dalej bloga, zaplanowanie z przyjaciółką dokładnie podróży oraz ćwiczenie w miarę możliwości.
Za tydzień o tej porze będę już prawdopodobnie spakowana. We wtorek o 13.30 mam lot do Oslo. Czeka mnie kolejne Boże Narodzenie poza Polską. Rok temu byłam na Erasmusie w Turcji. Znów nie zjem karpia, nie poczuję tej atmosfery. Pożegnam się na 4 miesiąca z ogórkami kwaszonymi, które uwielbiam 🙂 Nie będę widywała się z przyjaciółmi. Ale od czego są marzenia, które wszystko wynagrodzą?
A nad takim jeziorem będę sobie mieszkała 😉

Advertisements

11 thoughts on “O wyjeździe do Norwegii

  1. cudownie! uwielbiam norwegię i sądzę, że nawet, jeśli jesteś fanką raczej azjatyckich klimatów – to norweska surowa natura też cię zachwyci. moim marzeniem jest się tam przeprowadzić. : ) z ciekawością będę czytać wszystkie posty, mam nadzieję, że będziesz też wspominała o tym kraju poza postami o zdrowym stylu życia.i powodzenia! dla chcącego nic trudnego. ( :ola(wczoraj się podpisałam jako cicha czytelniczka ; ))

  2. Marzy mi sie odwiedzic norwegie! chetnie pojechalabym tam do wakacyjnej pracy, mam nadzieje ze cos takiego znajde.Niestety zwykłe wycieczki po tym kraju sa dla studenta z polski zdecydowanie zbyt kosztowne

  3. O nie, nie, mnie nie tylko azjatyckie klimaty pociągają. Mnie pociąga cały świat, tylko nie cały świat stoi przede mną otworem w tej chwili np. z powodu kasy. Norwegia jest za droga, ale być może uda się tam wybrać na rowerach z kilkoma znajomymi za dwa lata jak już będzie kondycja 🙂 Na pewno będę pisała co tam się będzie działo, bo choć blog dużo wpisów zawiera z działki dietetycznej to jednak chcę żeby pozostał lifestylowy :)Pozdrawiam ciepło cicha czytelniczko Olu 🙂

  4. Super ! Powodzenia w Skandynawii ! 🙂 Mam nadzieję, ze będziesz nam prezentowała jakieś fotki, bo podobno krajobrazy w Norwegii piękne :)Najwazsnijesze, ze walczysz o swoje marzenia i dążysz do ich spełnienia! Zawsze ceniłam takich ludzi 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s