Ostatnich kilka dni w skrócie

Minęło dosłownie kilka dni odkąd mnie tu nie było. Trochę posmutniałam gdy zobaczyłam statystki ostatniego posta. Nie podejrzewałam, że wpis z filmem zostanie tak słabo przez Was przyjęty. I powiem tak całkiem szczerze, że przykro mi się zrobiło. Nie żebym płakała z tego powodu, ale…mówi się trudno i idzie się dalej.

Dni spędzone w domu rodzinnym, na wsi to zawsze jest smak herbaty czarnej (nigdzie nie smakującej tak jak tu) z dodatkiem cukru, sokiem z pigwy lub nalewką spirytusową z pigwy. Wczoraj to był też smak chałki. Kiedy ja jadłam ostatnio chałkę? Ile lat temu? Nie wiem, bo na pomysł jej kupienia nigdy sama nie wpadam. Chałka z masłem i szklanka kakao. Tak też smakowało dzieciństwo. 🙂 Były też ziemniaki, których normalnie nie jadam. Z lenistwa 🙂 Oprócz tego rodzinne odwiedziny, opowieści, pożegnanie, pomoc dzieciakom w angielskim, zabawa. Grałam ze swoim 5-letnim chrześniakiem w warcaby i przegrałam 🙂 Skubaniec ma takie zdolności matematyczne, że w tej chwili już sama nie wiem do ilu liczy, ale wykonuje działanie odejmowania i dodawania, mnożenia i dzielenia oraz równania z niewiadomą 🙂 Druga chrześnica zrobiła na konkurs taką szopkę bożonarodzeniową, że aż mi szczęka opadła. Oczywiście musiał jej pomóc ciut tata, ale mimo wszystko. Inne dzieciaki też zdolne, słodziaszne, rosną i pokazują charakterek. Niezłe też z nich czasem łobuzy. Siostra cioteczna 6-klasistka była w Grecji na wymianie. Z podekscytowaniem pokazywała zdjęcia. Ma w sobie podróżniczego wirusa 🙂 Cieszy mnie to niezmiernie.
 
 

Na koniec wypiłem lampkę wina. Pocieszyłam się ciszą i spokojem wsi oraz nicnierobieniem, bo to ostatnie takie chwile. No i gwieździstym niebem.

W czwartek natomiast byłam przed wyjazdem na masażu całego ciała i posiedziałam trochę w jacuzzi. Miałam na to kupon, który był nagrodą za wcześniejszy miesiąc starań. Byłam w Pure w Złotych Tarasach i powiem Wam, że ja do takich miejsc chyba nie pasuję. Pierwsze wrażenie jakie odniosłam? Snobistyczne miejsce. Czekając na masaż słyszałam rozmowy ludzi, które niekoniecznie mi się podobały. Ale nic nie pobije tego jak jedna z dziewczyn korzystających najwyraźniej z klubu patrzyła na mnie z taką pogardą jakbym co najmniej była gorszym gatunkiem człowieka. I nie, ja nie mam problemów z interpretacją ludzkich zachowań. Nie ubzdurałam sobie, że na mnie krzywo patrzy. Po prostu to robiła.

Koniec końców przypomniała mi się rozmowa ze znajomą instruktorką fitness, która powiedziała, że niestety zdrowy styl  życia to nie jest tylko świadomy wybór, a trend (podpisuję się nogami i rękami) dla niektórych i wymalowane obijające się laski na zajęciach, które przychodzą się lansować to jest norma. Mi to w sumie zwisa i powiewa, kto się przychodzi lansować, jak przychodzi ubrany, ile waży, mierzy, jaka jest zawartość jego kosmetyczki i jaką ma zasobność portfela. Byłoby tylko miło gdyby człowiek człowiekowi nie był wilkiem. Ot, tak po prostu.
Advertisements

14 thoughts on “Ostatnich kilka dni w skrócie

  1. chyba troszkę pochopnie oceniasz zainteresowanie tamtym filmem. jest pewnie masa osób, które – tak jak ja – obejrzały, były pod wrażeniem, przekazały dalej, ale niekoniecznie napisały o tym w komenatrzu.dni w domu, achh.. mnie czeka to na boże narodzenie i szczerze – już odliczam! :)pozdrawiam,cicha czytelniczka, od jakiegoś miesiąca stała. ; )

  2. Masz rację. Pewnie są Ci "cisi", którzy docenili i teraz kłaniam się nisko by powiedzieć Wam wszystkim "dziękuję". :)Cieszę się niezmiernie, że gościsz u mnie stale. 🙂 Uśmiechnęłam się po Twoim komentarzu. P.S. Do Bożego Narodzenia już tylko ciut, ciut 🙂

  3. czemu hmm tak naprawdę czemu nie ;)? trochę książek poczytałam, tyle diet już próbowałam, a to jest jedyna na której czuję się naprawdę dobrze i której trzymam się dłużej niż miesiąc – od kilku lat 🙂

  4. Oczywiście jest to wartościowe badanie, ale to tylko jedno badanie z wielu. Tutaj http://www.hsph.harvard.edu/news/press-releases/2012-releases/red-meat-cardiovascular-cancer-mortality.html masz badanie opublikowane w 2012 roku chociażby. Duże badanie, dobra metodologia, duża grupa, dłuższy czas obserwacji bo od lat 80'. Tutaj to samo na pubmedzie http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22412075. A tutaj trochę szerzej o generalnych czynnikach rakotwórczych na stronie National Cancer Institute http://www.cancer.gov/cancertopics/causes

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s