A wczoraj szkoliłam się u Kominika!

Cogitors organizowało bezpłatne szkolenia z blogerami. Pisałam Wam, że nie otrzymywałam przez tydzień odpowiedzi na zgłoszenie więc w czwartek zadzwoniłam do Cogitors. Okazało się, że to Kominek akceptował zgłoszenia, a nie organizatorzy. Nie miałam wypełnionego profilu więc pewnie nie było szans by zgłoszenie zostało przez niego zaakceptowane. Jednak nie ma to jak odpowiedni czas i godzina. Podczas rozmowy z Panią z Cogitors, ktoś wysłał maila, że musi zrezygnować. Zapytana czy zależy mi na szkoleniu odpowiedziałam twierdząco i zostałam wpisana na listę.
Przybyłam na kilkanaście minut przed szkoleniem na moją uczelnię (tal, tak nadal mam status studentki). O czym pomyślałam jak zobaczyłam Kominka? Myślałam, że jest wyższy. Każdy inny aspekt wyglądu dokładnie odzwierciedlają jego zdjęcia. 

O czym było szkolenie? 
O tym jaki powinien być bloger. Jakie cechy powinien mieć by ludzie go czytali, a jednocześnie, żeby był popularny i mógł na blogu zarabiać. Bo popularność nie idzie z parze z dużą liczbą czytelników. Czego powinien się absolutnie wystrzegać podczas blogowania. Wymienił najczęstsze błedy popełniane przez większość blogerów. Przy czym dla Kominka większość oznacza tyle co 90-99%. 
Mówił czym powinien się inspirować bloger i skąd czerpać naukę chociażby w odpowiednim tytułowaniu postów. Opowiadał bardzo dużo o swoich doświadczeniach tych złych i dobrych. Na przykładach innych blogów pokazywał co należałoby w nich zmienić. Potraktował naprawdę poważnie kwestie wyglądu bloga. Tłumacząc dlaczego jest tak ważny chciał uzmysłowić, że mamy tylko jedną szansę przyciągnąć nowego czytelnika do siebie i wygląd bloga powinien odzwierciedlać to o czym on jest. W gruncie rzeczy mówił o tym, że bloger nie musi dobrze pisać, ale musi umieć sprzedać test. Tym samym dowiedzieliśmy się jak wg niego należy to robić. I co ważne, aby przestać słuchać pseudoekspertów, których na rynku pojawia się coraz więcej, którzy biorą dużą kasę za swoje rady, a nie mają zielonego pojęcia o realiach blogowania. 
Nie zabrakło rozmów również  o współpracach z reklamodawcami. O tym, żeby się cenić i nie rozmieniać na drobne. Czasem zacisnąć pasa, odmawiać by później móc pozwolić sobie na lepsze współprace. Padało mnóstwo pytań od uczestników na tematy wszelkie. Każdy miał jakieś wątpliwości. Kominek odpowiadał bardzo szczerze na wszystkie, ale to czym zaskarbił sobie moją sympatię to fakt, że nie udawał jak czegoś nie wiedział lub nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie. 
Wrażenia i opinia
Po pierwsze można Kominka nie lubić, ale nie można odmówić mu wiedzy jaką ma o polskiej blogosferze. Zna wszystko z autopsji. To jego zabawki i wie jak ich używać. Po drugie można się z nim nie zgadzać. Ktoś może powiedzieć, że jest beznadziejny, prostacki, specyficzny i mnóstwo innych. Ma prawo. Tylko z jakiś powodów w wielu kwestiach ja się z nim zgadzam. I utwierdził mnie tym szkoleniem, że moje odczucia co do blogowania nie są bezpodstawne. Chociaż ja dopiero zaczęłam. Oczywiście to tylko jeden bloger, jedna opinia. Chętnie będę śledziła i słuchała innych by wyłuskać z tego coś co odpowiada mi najbardziej. Bardzo dużo się nauczyłam. Chociaż muszę przyznać, że mój zmysł obserwacyjny ma się dosyć nieźle, skoro tak wiele poruszanych tematów było bliskie moim spostrzeżeniom.
Podsumowanie szkolenia i Kominka w kilku słowach
Bloger/Blogowanie

emocje,
osobowość,
jedna szansa,
wyrazistość, 
wiedza.
Kominek

szczery, 
sympatyczny,
pozytywny,
pewny siebie,
wie czego chce,
uczciwy, 
bezpośredni.

Na koniec dodam, że według mnie jest tu gdzie jest i ma to co ma właśnie przez swój charakter. Utorował wielu osobom drogę i jest pomocy. Nie chce zagarnąć wszystkiego dla siebie. 

Przesłania szkolenia
  1. Nie masz żadnej konkurencji.
  2. Blogosfera się dopiero zaczyna. To początek. Jest mnóstwo do zrobienia.
  3. Brakuje wyrazistych kobiet w blogosferze, z którymi mogliby współpracować reklamodawcy. 
  4. Blogosfera ma mnóstwo luk tematycznych. Brakuje blogów z ogromnej liczby dziedzin. 
Jeśli jesteście zainteresowani blogowaniem i czerpaniem z tego zysków to polecam Wam zarówno szkolenie jak i książkę „Bloger”. Naprawdę warto!


Reklamy

15 thoughts on “A wczoraj szkoliłam się u Kominika!

  1. Podam Ci na przykładzie o którym mówił Kominek. Zgłasza się reklamodawca chce robić kampanię. I potrzebna mu do kampanii zarówno kobieta jak i mężczyzna. Mężczyzna jest – Kominek. Nie ma kobiety. Czemu? Bo jest potrzebna kobieta z klasą i do tego wyrazista, charakterystyczna, silna. Fashionelka odpada, bo jest słodka choć ma klasę. Segritta, bo nie ma klasy wg Kominka. I reklamodawcy mają problem. Chodzi o to, ze w czołówce znajduje się kilku blogerów i to wszystko nawet dla Kominka momentami jest nudne, bo wciąż są te same twarze wszędzie. Stąd napisałam Wam o przesłaniu jakie wyniosłam ze szkolenia, a o którym mówił Tomek. Wszystko się dopiero zaczyna i w naszych rękach jest to jak będzie wyglądało za jakiś czas.

  2. Fajnie to podsumowałaś, zgadzam się z tym, że ciągle te same twarze i dla mnie też jest to trochę nudne 😉 No ale miejmy nadzieję, że niedługo to się zmieni, a także to, że więcej firm będzie zainteresowanych wielkoskalowymi promocjami z fajnym pomysłem 😉

  3. A no widzisz, nie skojarzyłam, że tam było o Kominku, bo ja patrzyłam na wydarzenia u mnie. Ale fajnie macie w Warszawie, we Wrocku coś cicho z takimi akcjami. W ogóle w tym kalendarzu mało wrocka było :/I będziesz dalej bloga prowadzić po przeprowadzce ? 🙂

  4. to co dla Ciebie po pierwsze dla mnie po ostatnie "Po pierwsze można Kominka nie lubić, ale nie można odmówić mu wiedzy jaką ma o polskiej blogosferze. " żałuję, że mu osobiście kiedyś na fb pokadziłam, jednak jak zaczęłam "badać" jego teksty i wypowiedzi na forum, to ten gość powinien usiąść i zastanowić się, czy wie kim on tak naprawdę jest, bo dla mnie jego rozdwojenie jażni i lizanie wszytkich w koło jest już męczące. reklamodawca świętość, czytelnicy to w większości plebs, blogerzy beznadziejni… hmmm z nim to jest tak jak z BMW i to mnie najbardziej wkurza, stara marka, która ma już swoja renomę jednym się jednak on od BMW różni, BMW się ulepsza i podnosi klasę a Kominek widzi tylko kasę i chce jej jak najwięcej wiec manewruje sobie tak zeby wszyscy byli szczesliwi reklamodawcy i czytelnicy, te teksy to ja już nawet kontrowersją nie nazwę, wyklnei obrazi i na sam koniec ugłaszcze typu "wiesz mogłeś sie mylic teraz mam szanse byc tak fajny jak ja" moze wyporwadzać ludzi z błedu, (np przykład u mnei dieta 1000 kalorii to wielka krzywda dla organizmu, jednak jest to sprawa ważna, gdzie tłumacze o co chodzi) jednak jego tłumaczenei błedów innych poraża samouwielbieniem. jedyne z czym moges ie znim zgodzić to emocje, jak czyta sie blogi bez emocjonalnego wkładu, to niestety sa one odwiedzane przeze mnie tylko raz, taki tekst jest martwy.Na koniec:Nie masz żadnej konkurencji. pffffff jest wielka konkurencja, niektóre blogi to uśpione tygrysy, tylko niektórzy opócz blogowania robią coś jeszcze. tak wiem, on mowi, ze jak chcesz byc blogerem, rzucasz wszytko i sie temu posiwecasz, oki doki, tylko niektorzy maja kredyt do splacenia |Blogosfera się dopiero zaczyna. To początek. Jest mnóstwo do zrobienia. yyyyy włąsnei o tej rozdwojonej jażni mówię posłuchaj tego http://youtu.be/_Ph5SP-0-7A?t=21m10s tam tara ta tamtak wiec miesiac temu kominkowi podziekowałam, za jego wiedzę, sporą wiedzę, jednak on działa pod wpływem strachu, że kasa przestanie płynąć i dlatego chce być dla wszytkich miły do granic możliwości, jednak ukrywa to za chamskimi tekstami. tak oto myslę o Panu Tomaszu. PS on z tych słow powiedzianych na panelu tez się tłumaczył u siebie na blogu. ech!PS chciałabym jeden na jeden kiedyś z nim pogadać, i spróbować odkryć czy sie mylę czy jednak pominęłam się z powowłaniem i powinnam zostać psychologiem.

  5. Niestety nie czytam Kominka nałogowo i najczęściej po prostu omijam jego wpisy, bo jest dużo innych, które wolę zobaczyć, a czasu niestety brak. Samo prowadzenie mojego bloga jest absorbujące bo zanim opublikuję wpis to potrafi kilka dni leżeć i codziennie go czytam. Oczywiście nie zawsze, ale jednak pochłania to mnóstwo czasu. Nie umiem się ustosunkować do tego czy się tlumaczył z tego co powiedział na BFG 2012. Nie zdążyłam zapytać go o to na szkoleniu niestety, ale miałam w pamięci właśnie ten jego tekst. Pod tym względem jest niespójny na pewno. I nie przemawia to na jego korzyść. Gdybym może bardziej patrzyła mu na ręce, czytała go i obserwowała to poszłabym na szkolenie z jakąś dozą braku zaufania. A tak poszłam sobie i zrobił na mnie generalnie dobre wrażenie. Uważam, że w wielu poruszanych tematach ma rację. Po prostu ja uważam tak samo. Myślę, że bloger musi mieć osobowość, wiedzę i umieć przekazać emocje. Uważam również, że blog jest wizytówką i powinien wyglądać ładnie. Mam to od dzieciństwa. Gdy tylko robiłam rysunki, plakaty i inne manulane rzeczy to musiało mieć taki efekt że byłam zadowolona i było wg mnie ładne. Większość blogów nie jest ładna. Mój też jest okropny i boli mnie serce, że nie umiem póki co tego zmienić sama. Zgadzam się również tym, że bloger to nie jest serwis informacyjny. Bo to robią inne media. Ja blogera widzę jako człowieka ze swoimi wadami i zaletami oraz suwerenną opinią nawet jeśli może się ona nie podobać innym. To musi być osoba odważna, albo do rany przyłóż, słodziutką itp. Trzeba umieć podjąć ryzyko. Myślę,że nie Ty jedna masz wrażenie niespójności jego osoby. Ja momentami też to wyczuwam tylko zastanawiam się czy to nie efekt tego, że on musi teraz nieźle harować nad poprawą wizerunku, który się za nim ciągnie przez wcześniejsze poczynania. Nie ma co ukrywać, że w oczach reklamodawców narobił sobie pod siebie i teraz musi to posprzątać. Wszystko to chyba jest jakaś jego strategia. Jeśli mówi prawdę, że kiedyś klepał słodką biedę (tego się nie dowiemy) to trudno dziwić się, że teraz chce zarobić. Wszyscy chcą zarabiać tylko nie wszyscy o tym mówią. Polacy mają z tym problem wresztą sama wiesz pisząć 20 stron A4 o pieniądzach :)Całe szkolenie było podporządkowane niejako chęci zdobycia cyztelników i zarobieniu na bloga. W tych kategoriach rozpatrując właściwie zgadzam się z Kominkiem. W blogosferze nie ma konkurencji za dużej. Blogerów systematycznie prowadzonych wcale nie jest tak wielu, a jesli sa to nie są wyraziści (pomijam blogerki modowe, kosmetyczne i kulinarne). O tym samym mówił Tkaczyk na BFG. Blogując dla znajomych albo opisując tylko to co dotyczy nas samych ma marne szanse na spotkanie się z dużym zainteresowaniem czytelników. Sama dostrzegam mnóstwo luk w blogosferze choć wiadomo, że nie znam jej od podszewki. Blogi czytałam od dłuższego czasu ale nie aż tak długo się nimi interesuję. Nie udało mi się natrafić na żaden dobry blog o zdrowiu, szeroko pojętej aktywności fizycznej i sporcie, profesjonalnych np. lekarz, weterynarz, prawnik, farmaceuta, nauczyciel, nawet dietetyk jak ja czy traktujących o dzieciach, suplementach, lekach itd. Całkiem nieźle się mają blogi osób zajmujących się rozwojem osobistym, ale to zamknięta raczej grupa osób się nimi interesuje. Kulturalny blog prowadzi Tucholski i tylko on się jakoś przebił z tematem. Także przy swojej wiedzy na chwilę obecną (może się to zmieni za jakiś czas, w końcu człowiek się ciągle edukuje) uważam, że nie ma konkurencji. I na koniec się trochę powtórzę z posta, że to jest jedna opinia i jeden punkt widzenia. Warto obserwować, podpatrzeć innych, słuchać i przede wszystkim przepuszczać to przez swój rozum i jakąś tam moralność czy etykę choć nie wiem czy to nie jest za wyrost powiedziane.Ale dla przykładu/ Kominek zaistniał na kłamstwie z budyniem. Ja nie wyobrażam sobie kłamać. Nie mam tak dobrej pamięci żeby swoje kłamstwa pamiętać. Dla mnie wiarygodność jest najważniejsza. Tracąc ją raz, można stracić na zawsze.

  6. Oczywiście, że będę prowadziła. 🙂 Nie wiem z jaką częstotliwością, ale na pewno nie zawieszę. Staram się w tej chwili gdy mam chociaż ciut więcej wolnego (właściwie to nie mam niestety) usiąść i napisać jakiś post tak na zapas, żeby potem mieć co publikować. Kilka mam, ale to za mało, żeby mieć w miarę spokój. Wkręciłam się w blogowanie generalnie 🙂

  7. Jeszcze pewnie dosyć dużo wody w Wiśle upłynie zanim się to stanie, ale coś się ruszyło w tej dziedzinie więc miejmy nadzieję. Oczywiście nie każdy patrzy na bloga przez pryzmat reklamodawców. Wg mnie blog i jego popularność czy dużo ilość czytelników to jest dopiero początek. Można po prostu zacząć się rozwijać i realizować inne projekty. Nie ma co ukrywać, że może nieco otworzyć drzwi przed nami. hatalska jest dobrym przykładem

  8. Strasznie zazdroszczę spotkania z Kominkiem, to jeden z kilku facetów których w życiu chciałam spotkać i po prostu poznać. Choć prowokuje, intryguje, irytuje i jest prostacki – jest sławny, bogaty, spełnia się w tym co robi i motywuje mnie w tej swojej brutalności i arogancji jak mało kto. Także osiągnął sukces, więc choćby ten powód świadczy o tym, że chcialabym go poznać. Kiedyś byłam jego wierną fanką, teraz raz poraz rzucę okiem na któryś post, ale ogólnie faceta lubię. Raany i zazdroszczę Warszawy, ja mieszkam w małej miejscowości gdzie 3/4 ludzie pewnie nie wie kim jest Kominek. Pozdrawiam! 🙂

  9. Fajnie ;)Ja mam trochę postów pozaczynanych i jak mam chwilę wolnego to coś dopiszę. Potem jak mam dzień, w którym zbyt wiele czasu nie ma wyciągam taki post, dopieszczam i wrzucam. Ale to są zwykle takie lżejsze tematy – np. przepisy, jakieś tagi albo właśnie ta moja prasówka ;)Ja też 🙂

  10. ja życzę wszytkim tyle kasy aby żyło i m się wygodnie i mogliby z ta kasą robić fajne rzeczy w tym wspomagać innych, ale jak to Chodakowska powiedziała bycie sławnym dla sławy jest próżne! I on jest dla mnei próżny, on widzi TYLKO pieniadze, dlatego zachowuje się tak dziwnie, ostroznie, głaskając wszytkich wkoło, i budząc sporo kontrowersji, no bo to robi wiele szumu.a czy dba o wizerunek, masakrycznie średnio mu to wychodzi……https://www.youtube.com/watch?v=haGHSRWTVxQ&feature=plcpwiesz on mnie osłabia, na codzień prostak & cwaniak, który przybiera twarz milutkiego i sympatycznego chłopaka jak ma z tego korzyć albo można gdzieś zarobić, czy nowe znajomości nawiącać.Nie przecze, że ma wiedzę tyle wyłabym ze śmiechu jakby po 6 latach TYLKO (bo rozumiem, że dlatego głodował na włsne życzenie, kurde no śmiać mi się chce, mógł na zmywak się zatrudnić a nie na litość bierze ludzi, nienawidzę takiego tłumaczenia) blogowania nic o tym blogowaniu nei wiedział. 6 lat po 24h to kazdy specem byłby dość konkretnym.Nie przemawiają do mnie żadne zjazdy, konferencje na których mówi się o tym co zrobic aby się wybić, bo dla mnie jest to jeden jedyny czynnik, który ma wpływ musisz mieć w sobie.patrz na YT ile jest dziewczyn mówiacych o makijażach. TYsiące! a ile z nich jest sławnych? kilkadziesiat- 90 % robi świetne makijarze 10 to jakieś ponad przecietnie zwracjaące na siebie uwagę dziewczyny. (typu dziewczyna z osiedla taka do psiaciółka, transwestyta, Polka za granicą itd jakaś barwna postać)no i jeszcze jedna rzecz, systematyczność nagran i wpsiówkoniec nie ma wiecej tajemnic, możesz stać na ręce, mieć najlepsiejszy graficznie blog ale jak nie ma wtym cżłowieka i zawartości to nara.zniszcze kominka jego własna bronią on twierdzi, że poczytny blog równa sie genialnie dopbry blog spawdz te i zobacz ile osób je czyta. powalaja prostotakandeej.com http://nissiax83.blogspot.com/http://www.itsjudytime.blogspot.com/http://www.annasaccone.com/ja planuje zmianę wizualna bloga, ale nie dlatego, ze Kominek zaleca, tylko dlatego,ze róż tak średnio do mnie pasuje, jednak nie spieszy mi sie z tym, bo najabrdziej skupiam sie nad zawartoscia wpisów, otoczka jest do zniesienia i dla mnie mało ważna( specjalnei uwazam słowo małow – bo mimo wszytko jak Cię widza tak Cię piszą, wiec wypadałaoby się jakoś klasycznie elegancko prezentować). na razie nie narzekam.ostatnia uwaga co do Kominka, niech ma tyle ile kamapni tylko to możliwe, ale niech pozstanie sobą, bo zatraca sie dla mnie on okropnie, i niestety jak uważam, że określenie sprzedajna dz….ka na blogera to szczyt chamstwa, on na takie miano dość skrupulatnie pracuje, swoim zachowaniem i swoimi czynami, tekstami itd.Żeby było jasno, blogger powinnien zarabiać jeżeli bierze udział w kampaniach, to zabiera czas, napisanie tekstu, monitoring, wykonanie zdjeć, to praca)przyjemna) jednka praca, za redaktorke w pisamach dziennikarze dostają wynagrodzenie i nikt nie bluzga pod ich adresem, ze pojawia sie reklama na a4 w magazynie( gdzie jej koszt jest ponad 40 tys zł żeby nie być gołosłownąhttp://www.marquard.pl/reklama/shape/)szanujmy swoją pracę, to nie jest przestepstwo, żeby zarabiac tam gdzie jest włożony wysiłek. Jednak kurde ja mase wspołprac wywaliłam, bo były żałosne, my Ci próbeczkę ty nam POZYTYWNY artykuł napiszesz, moja odpowiedz "sijonara". lubie być wolna, ograniczenia mnie duszą także na razie skupam sie nad tym co che przekazac, jak w przyszłosci jakas firma mnie do sportowego projektu zaangażuje to super, ale jak dostane do testów suple odpisze grzecznie nie dziękuję.trzeba sobą reprezentować jakies wartości, a kominek wszytko kocha, burger kinga i Uncle Ben's a pisze o miesiączkach i penisach, brak dla mnie jakiejkolwiek konotacji….

  11. Widzisz Ty go bardziej obserwujesz niż ja. Nie znałam tego wideo, które podesłałaś. Opieram się na swoich spostrzeżeniach, które wynikają z mniejszego nim zainteresowania. Nie pałam do niego miłością ani nie widzę powodów by go nie lubić, bo za mało o nim wiem i za mało obserwuję. Jest wiele tekstów, które uważam za prostackie i nie cierpię określenia plebs. Przefiltrowuję co mówi o blogowaniu, wolę Hatalską, profesjonalną i rozsądną. Nadal jednak utrzymuję, że nieważne co było prawdą z jego przyszłości a co kłamstwem udzielił wiele dobrych rad na szkoleniu.Kominek kocha wiele marek, bo jest wolnym strzelcem. Może reklamować na dobrą sprawę wszystko. Ja nie mogłabym np. suplementów choć nie wszystkich bą są takie które zgodziłabym się testować. Są suplementy, któych nie branie uważam za brak edukacji ludzi (np. kwasy omega 3 jeśli sie nie jada ryb). Dowody naukowe potwierdzające ich działanie są miażdzące. Ale np. alkohole to już nie moja działka. To wynika z mojego charakteru, zawodu i sposobu na życie. U Ciebie jest podobnie. Dlatego nie obchodzi mnie co reklamuje i jakie akcje ma na blogu. Może pisać dokładnie o wszystkim i o niczym, dlatego jego blogi nie są profesjonalne. Nie niosą jakiejś mocno unikalnej treści, a już na pewno nie jest to treść użyteczna. A co do ogólnego blogowania to oczywiście uważam, że częstotliwość wpisów, ich jakość oraz długość blogowania mają ogromne znaczenie. Faktem jest jednak, że wiele blogów jest czytanych bo są w języku angielskim i to już jest baza wypadowa na cały świat. Ja bym wolała widzieć takie cyfry przy blogach polskich również choć nie mówię, że globalizowanie bloga jest złe. Każdy może to robić i niech robi ku jak największym zyskom. Życzę wszystkim tego. Chodzi mi jednak, że łatwiej jest zdobyć dużą ilość czytelnikó pisząc po ang o treściach uniwersalnych np. modzie czy makijażu, bo dotyczą każdej niemal babki na świecie. Dużo trudniej pisać już o sporcie i zdrowiu bo tutaj możliwości rozszczepień w poglądach jest miliony.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s