Nie rozpamiętuj i miej odwagę + co wygrałam w ostatnim tygodniu :)

źródło
W ostatnich dwóch dniach trochę Was zmęczyłam. Treści nie były łatwe i przyjemne. Do tego wszystkiego długie. Dzisiaj wpis trochę luźniejszy, ale z przesłaniem. 

2 dni temu nadszedł taki mały kryzys. Niewyspanie dało się we znaki. Wzrósł apetyt w ciągu dnia zwłaszcza na węglowodany. Zjadłam 1 wafelka i muffinkę i to w porze, w której nie powinnam czyli pod wieczór. Do tego przez nadchodzące TE dni czułam, że wypełniam całą przestrzeń w której się znajduję. Koszmar.
Dopadły mnie wyrzuty sumienia za nie utrzymanie ujemnego bilansu energii. Czułam się raczej kiepsko. Pomyślałam wtedy, że wprowadzanie się w stan rozczarowania sobą nic nie zmienia i szybko pojęłam, że akceptacja tego niepowodzenia pozwoli mi w mig o nim zapomnieć i wrócić na właściwy tor. Tak też zrobiłam. Następnego dnia (czyli wczoraj) znów z powodu niewyspania węglowodany dosłownie deptały mi po piętach. Świadomie się ich wystrzegałam i poszło znacznie lepiej niż dnia poprzedniego. Chciałam Wam tym samym powiedzieć, że warto zaakceptować nasze potknięcia i sobie wybaczyć. Wtedy przychodzi do nas taka lekkość na sercu, brak żalu. Łatwiej z tą lekkością radzić sobie następnego dnia z pewnymi przeszkodami.
źródło
Wypruta z energii właśnie wczoraj nie miałam ochoty na nic. Chciałam tylko wrócić do domu i pójść spać. Miałam jednak opłacone już wejście na kolejne spotkanie z Michałem Pasterskim i „Praktykami rozwoju osobistego” w Warszawie. Pojechałam więc. Nie żałuję. Spotkanie zorganizowane na zasadzie open space technology pozwoliło mi odzyskać energię, mnóstwo motywacji do działania, poznać ciekawych ludzi, którzy absolutnie różnią się ode mnie w 100% np. takiego Witka który mieszka 8 miesięcy w roku w kamperze, żyje za 10 zł dziennie, pracuje 2 miesiące w roku i podróżuje po świecie. 🙂 Ludzie są niesamowici. I co najważniejsze na tych spotkaniach: mają inny sposób na życie, odmienne poglądy, a mimo wszystko darzą siebie wzajemnym szacunkiem i nie negują Twojego spojrzenia na wiele aspektów życia. Wyszłam stamtąd dumna z siebie, wykazałam się olbrzymią kreatywnością, o którą siebie nie podejrzewałam. Wyrażałam opinie i przeczucia oraz proponowałam rozwiązywania problemów których nie znam, a mimo wszystko ktoś uznał to za wartościowe i zapisał jako notatkę. Cudne uczucie 🙂 Czego się nauczyłam?

Warto dać sobie szansę w dziedzinach o których nie mamy pojęcia lub mamy dosyć mgliste. Warto wypływać na głęboką wodę. Warto zaskakiwać siebie i czuć wypełniającą serce dumę. Warto zaufać sobie i swoim nieodkrytym możliwościom. Bo zapewniam WAS, ŻE MACIE JE W SOBIE! ZDOBĄDŹCIE SIĘ NA ODWAGĘ BY JE ODKRYWAĆ. Warto wyjść do ludzi zupełnie innych niż my sami. Poszukać w nich inspiracji, a nie szukać tylko potwierdzenia swoich racji wśród najbliższych znajomych. WARTO!

Trzymam mocno kciuki za te osoby, które odwagi, siły i przebaczenia po niepowodzeniach szukają. Trzymam i wierzę, że jeśli będziecie chcieli to wszystko to odnajdziecie i poczujecie tą niesamowitą radość 🙂
Ja tymczasem uciekam. Czeka mnie odebranie książek z księgarni, spotkanie na kawie z koleżanką i „Pokłosie” w kinie. Ćwiczenia mam już za sobą, a do  tego malutkie szczęście się do mnie uśmiechnęło właśnie dzisiaj. Wystarczyło wykonać jeden telefon z zapytaniem by dowiedzieć się, że zwolniło się właśnie jedno miejsce na szkolenie na które wysyłałam zgłoszenie tydzień temu. Już w sobotę dowiecie się co to za szkolenie. 

Trzymacie się! 🙂
Aaaaaaaaaaaaa zapomniałam się pochwalić. Pamiętacie przepis na moją pikantną zupę krem z soczewicy??? WYGRAŁAM z tym przepisem w konkursie książkę „WIDELEC ZAMIAST NOŻA” :)) Konkurs był specyficzny. Jakie miał zasady? Nie mogło to być danie smażone i nie można było dodać żadnych olejów, cukru żadnego oraz żadnych słodzików, musiałoby być to danie bezmięsne, bez dodatku nabiału i nie można było używać ryb i jaj. Oprócz tego zabronione były produkty wysokoprzetworzone (mąka, ryż, soki owocowe itd).

Książka była główną nagrodą i otrzyma ją oprócz mnie jeszcze 5 osób. I jak się nie cieszyć? :)))

źródło
Reklamy

9 thoughts on “Nie rozpamiętuj i miej odwagę + co wygrałam w ostatnim tygodniu :)

  1. Michał jest świetny, czytam jego bloga ale nie bywam w Warszawie żeby pójść na spotkanie z nim. PS. Twoje wpisy są dla mnie bardzo pomocne, zazwyczaj przedstawiasz mi rozwiązanie problemu z którym aktualnie się zmierzam:D Dzięki!

  2. takie spotkania motywują! warunek konieczny te osoby muszą mieć "aurę" byłam kiedys na uczelni, gdzie chłopakprzeczytał 3 książki i widać było, ze totalnie gubił się w temacie.Jednak haryzmatyczne ososby to inna pólka, słucha się ich z otwartymi ustami.A jakie przepisy sa w tej książce? wege? Gratulacje wygranej

  3. Dziękuję 🙂 Niestety książka jeszcze do mnie nie dotarła więc trudno mi powiedzieć co jest w niej dokładnie. Wiem, że są jakieś wege przepisy i generanie jest o tym jak dieta roślinna ma wpływać na ratowanie naszego życia (prewencję wielu chorób).Co do spotkań to rzeczywiście musi być jakaś aura wśród ludzi, ale to nie jest jakiś ogromny wymóg. Zauważyłam, że po prostu rozmowa z ludźmi na poziomie, sama w sobie już dużo daje. Ludzie mają ten sam cel a to bardzo zbliża.

  4. Agata wiem, że jakieś grupki się organizowały w innym miastach oprócz Poznania i Warszawy gdzie dojeżdza Michał. Spróbuję zobaczyć czy we Wrocławiu się coś dzieje. Dziękuję 🙂 Jak tylko dostanę książkę do ręki to się pochwalę i zrecenzuję po przeczytaniu 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s