Rozmyślenia? Tak! Bo za tym blogiem stoi osoba.

Nadeszła jesień. Wiatr zdmuchuje kolorowe liście z drzew. Za oknem mleczna mgła już dawno zamieniła się w ciemność, którą rozświetlają uliczne latarnie i słońce schowało się za horyzontem. Śpi. W ręku mam kubek herbaty owocowej, która herbatą nie jest, ale w Polsce się tak mawia i mi to właściwie pasuje. Niech sobie zostanie. Czytam „Zwierciadło”. Jest wywiad z Jandą, której dziennik od czasu do czasu podczytuję i Dorociński, którego uwielbiam, a na samym końcu dodatek „Piękno w zdrowiu”. I tak sobie myślę, że koniecznie do teatru powinnam się wybrać, bo nie byłam od czasów zapewne podstawówki. Wstyd. Albo i nie. Obiecując sobie, że tak, koniecznie, odłożę pieniądze i pójdę zobaczyć jak Janda gra  „Shirley Valentine”, a o Danucie Wałęsie w wywiadzie mówi tak pięknie, że też byłoby cudnie zobaczyć. Chyba tęsknię za czymś czego nie znam. Znacie ten stan? Czuję tęsknotę za teatrem. Nie, że chciałabym jak mawiają „iść i się ukulturalnić” czy „iść się odchamić”. Nie, nie. Taka potrzeba się we mnie jakiś czas temu zrodziła. Gdzieś tam głęboko czuję, że teatr jest taki prawdziwy, a w świecie tak mało prawdziwości jest. Nie żebym jej nie dostrzegała. Dostrzegam i doświadczam. Tylko z teatrem jakoś inaczej czuję. Wychodzą na scenę ludzie z krwi i kości, którzy prawdziwie wcielają się w kogoś. I choć ten ktoś nie jest prawdziwy to oni go takim czynią w oczach widza. I człowiek się wzrusza. Ja w ogóle lubię się wzruszać. Tak chyba do przesady, bo reklama mnie może wzruszyć, cytat gdzieś przeczytany, wywiad, książka, a muzyka? Ta potrafi zamienić mnie w dreszcz i choć rzadko to robię to lubię się położyć przy świetle świec lub w ciemności i słuchać, słuchać, słuchać…
Nie wyobrażam sobie zupełnie życia bez dźwięków. Bez tych wszystkich artystów, którzy mają znaczenie. Tak. Lubię takie momenty kiedy jestem sama i słucham albo czytam. To cudowne chwile spokoju, relaksu, moich myśli. A jak czytam? To przecież nie tylko książki i nie tylko gdzieś tam w komunikacji miejskiej, bo inaczej brak czasu. Też w domu. Na spokojnie, z refleksją. I dzisiaj polecam Wam listopadowe „Zwierciadło”, bo jest warte tych 8,90 zł. A jak kiedyś zobaczycie gdzieś „Sztukę życia” czyli wydania specjalne Polityki to kupcie koniecznie, bo tam człowiek się liczy i to co ma do powiedzenia. Ludzie są cudowni, niepowtarzalni, inspirujący i warto się na nich otwierać zwłaszcza wtedy gdy są starsi, więcej przeżyli i ich doświadczenie zawsze powinno być dla nas bezcenne.

Nie będę jednak niesprawiedliwa. Młodzi też są piękni i ciekawi. Aktywni. Tak jak Berenika Różańska. 25-latka, która ratuje dziedzictwo muzyczne Indii, albo młoda Birdy, która daje światu emocje, prawdę i ogromną wrażliwość lub Selah Sue z niesamowitym głosem, stylem, wrażliwością, a jednocześnie pazurem? I jak tu się nie wzruszać? Jak? Janda też się na pewno wzrusza, może płacze,a może wścieka, bo tak pisze dzisiaj w swoim dzienniku „Nie żyje Przemek Gintrowski. Moje piosenki Na zakręcie, Czarne perfumy, Judyta, to jego muzyka…to także muzyka do filmów Matka królów, Tato…i wiele, wiele innych utworów.  Szlag by trafił!”.
Na koniec po prostu posłuchajcie tego, by nie przejść obojętnie wobec piękna, prostoty i prawdy.

Ludzie są niesamowici.

Reklamy

4 thoughts on “Rozmyślenia? Tak! Bo za tym blogiem stoi osoba.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s