"White plan"

Witam, witam 🙂

Dzisiaj post jak widać o „white planie”. Wszystko zaczęło się od wzięcia do ręki i przejrzenia tej oto książki.

 

Zdjęcie pochodzi z http://www.gazeta.pl
 
 
Znajomy przygotowywał się do triatlonu. Książkę posiadał i miałam okazję ją przejrzeć. Z bieganiem miałam do czynienia ostatnio w szkole. Smutne albo i nie, nie wiem. Podobno nie wszystko jest dla każdego. W każdym bądź razie natknęłam się na plany treningowe dla osób o różnym poziomie zaawansowania. Takim sposobem zrobiłam zdjęcia stronom w książce z planem białym i postanowiłam, że jeśli nie spróbuję to nie dowiem się czy bieganie jest dla mnie czy nie. Dodatkowo zachęcił mnie ten film obejrzany na yt klik.

Zatem wczoraj po raz pierwszy poszłam realizować pierwszy etap „white plan”. 🙂 Zachęciło mnie to, że dla osoby początkującej, jakby nie patrzeć z dużym nadmiarem kilogramów, zaczyna się bardzo spokojnie, zrównoważenie i generuje taki spokój gdy człowiek chce odpowiedzieć sobie napytanie „Czy dam radę?”

Tak się prezentuje cały plan. Wybaczcie, że dodaję zdjęcia z telefonu, ale dzisiaj dzień jest dość napięty, a ja bardzo chciałam mieć ten post napisany zanim pognam załatwiać wiele rzeczy gdzieś na mieście. 
 

 


Wrażenia?
Nie było trudno. Było przyjemnie. 🙂 Nawet bardzo, zwłaszcza pod względem emocjonalnym. Czułam, że coś robię, coś nowego, wychodzę z domu mimo, że było późno w nocy. Problem stanowią tylko dwie rzeczy:
1. obuwie
2. teren do biegania.
Biegałam głównie po betonie lub kostce brukowej. Gdzie się dało wbiegałam i chodziłam po trawie, ale niestety nic na to. Buty nie amortyzują nic a nic (bo to zwykle buty sportowe typu miejskiego). Dzisiaj odczułam nieco lewe kolano. Tylko ciut. Przyrzekłam sobie, że jeśli w miesiąc polubię te marszowo-biegowe eskapady to za punkt honoru przyjmuję kupienie butów. A co do obszaru biegowego? Potrzeba mi kilku takich wypadów, żeby znaleźć teren. Google maps też pomoże 😉

Co myślicie o takim planie? Zwłaszcza osoby, które biegają? No i może macie jakieś rady co do butów? Chętnie poczytam. Wiem też, że blogerki zamieszczały takie wpisy u siebie, ale przyznam szczerze, że ciężko mi je odszukać.

Do następnego 🙂

 
Reklamy

6 thoughts on “"White plan"

  1. Kochana buty musisz kupić, bo inaczej rozwalisz sobie stawy i jesteś narażona na szybko kontuzję.Plan ciekawy, mam nadzieję, że pokochasz bieganie, ja po nim widzę duże efekty :)I polecam aplikację endomondo – liczy czas, dystans, pokazuje trasę, liczbę spalonych kalorii 🙂

  2. Buty kupię na pewno jeśli w 100% zrealizuję ten plan przez miesiąc. Wiele razy zdarzało mi się zniechęcać do nowych rzeczy i ponosić koszty więc tym razem postanowiłam rozsądniej podejść do tematu 🙂 Endomondo używałam i za każdym razem coś wcisnęłam nie tak, kasował mi się licznik itp. Lub kasował trening cały. Nie wiem czym to jest spowodowane. A i jeszcze jedna rzecz. Czy trzeba być przez cały czas połączonym z internetem, żeby uzywać alikacji?

  3. fajny ten plan, może te z zacznę wg niego biegać. 🙂 Co do butów, to ja biegam w Nike Dual Fusion i jestem zadowolona. Świetnie się sprawdzają na bieżni, w mieście i 'udeptanych' ścieżkach w parku/lesie. 🙂 Ciekawy blog, poobserwuję i zapraszam do siebie (www.zawsze-w-formie.blogspot.com)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s