Wszystko jest po coś. Przywitanie.

Witajcie,

Założyłam tego bloga by zmodyfikować to co w moim życiu tego wymaga i zmienić to co o zmianę się prosi już od bardzo dawna. 

Piszę by motywować siebie, niech wszystko idzie w eter. Psychologia mówi, że wtedy trudniej o porażkę 🙂 Przekonam się 🙂 Piszę, bo może ktoś się przyłączy, inny będzie czytał, a jeszcze inny będzie hejtował. Niech będzie interakcja wirtualna. Tak! Tego mi trzeba i na nią mam ogromną nadzieję. A teraz???

Krótka charakterystyka mnie. Tadam!

85-86 kg żywej wagi (trudno stwierdzić przez kobiece dni specjalnie, które są w toku). Nigdy nie było tak źle. Zdiagnozowany zespół policystycznych jajników. Przytycie około 16 kg w ciągu ostatnich 2 lat. Zaburzona gospodarka hormonalna. Stężenie leptyny dwukrotnie wyższe niż górne zalecane normy. Insulinooporność leczona 750 mg metforminy dziennie. O dziwo albo i nie, bo mimo swojej masy ciała odżywiam  się zdrowo (I mean it!) mam idealne ciśnienie tętnicze, stężenie glukozy na czczo i po obciążeniu oraz stężenie cholesterolu, triglicerydów itd w normie. Trochę za mało cholesterolu frakcji HDL, ale to się poprawi 🙂

I na tym koniec wywodu. To co złe należy do przeszłości.Właśnie teraz rozpoczyna się moja zmiana.

O celach napiszę jutro. Tymczasem jestem już jakiś czas po 30 days shred Jillian Michaels i 10 minutach twistowania. Czuję się cudnie! Czuję, że żyję 😉 I’m alive :))))

Do jutra!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s